Odp: Zdemontowanie po jednym z kół z osi bliźniaczej
Takie rozwiązanie nie jest dopuszczalne, bo choć w miarę proste, zasadniczo zmienia... budowę tylnego mostu. Jeżeli spojrzysz na konstrukcję mostu Salisbury i wyznaczysz siłę na łożyskach piasty wynikającą z podparcia na bliźniakach, a potem tylko na zewnętrznych kołach, to okaże się, że koła pojedyncze dają kilka razy większy moment zginający półoś a tym samym większe ociążenie łożysk.
Już nawet 20mm dystanse powodują znaczące skrócenie żywotności łożysk, a tu byłby "dystans" około 10 razy większy (!).
Pomijając, że każdy przytomny policjant drogówki powinien ci zabrać dowód, to jeszcze zniszczysz sobie łożyska.
Takie zachowanie Tranzola jest wszystkim znane, ja miałem z tyłu trzy plastikowe kontenery na wodę po 30 l każdy, czyli razem 100 kg - trochę pomagało.
__________________
Zgredzik
|