Mnie także pod koniec listopada zdarzyła się próba kradzieży, na szczęście złodzieje zostali spłoszeni i porzucili je przy aucie...
Cytat:
|
Nie wiem czy po takim nawierceniu , nie osłabi się konstrukcja kołpaka i nie popęka.
|
Nawiercanie to niezły pomysł - można wiertełkiem 1mm "wydziergać" nr rejestracyjny. Jak chamy ukradną, to przynajmniej nie zarobią, bo nikt znakowanych nie kupi. O wytrzymałość mechaniczną oryginalnego kołpaka nie martwiłbym się. To miękki i elastyczny plastik - w odróżnieniu od "marketowych" kołpaków typu "Jacky", czy "Górecki", które zimą pękają promieniście od krawędzi ku środkowi.
Z innych sposobów, jakie znam, to oznakowanie np. numerem rejestracyjnym od wewnątrz, za pomocą małej lutownicy grzałkowej. Bruzdę po lutownicy można "przeciągnąć" dobrym markerem, aby napis był widoczniejszy. Wątpię, by komuś chciało się zeszlifować tak zrobiony napis przed dalszą paserką...