Kuma39,
Cytat:
|
dokładnie tak jest, widziałem kiedyś program o gościu, któremu chevroleta naprawiali przez całe 2 lata, więcej stał w serwisie niż jeździł, a po tym czasie powiedzieli mu - sory, teraz pora płacić..... nikt o wymianie nawet sie nie zająknął.....
|
Dlatego trzeba zbierać wszystkie papiery z każdej wizyty w ASO, faktury, zlecenia warsztatowe, opinie o naprawie, odmowy naprawy itp itd. Bez tego potem nie powalczysz...
EDIT: Próbuj też po naprawie uzyskać z warsztatu pisemne oświadczenie, że samochód jest naprawiony i nadaje się do użytku na drogach publicznych.
Na część wymienioną gwarancja może lecieć od początku - z czymś takim spotkałem się w zapisach odnośnie sprzętu komputerowego. Jak jest w fordach - nie wiem.
Co do wymiany bryki na nową - poczytaj info
Federacji Konsumentów.
Przydało mi się gdy żona wymieniła komórkę na nową ale zepsutą i następnego dnia kolo w salonie upierał się przy naprawie. Różne wymyślał wykręty "zabrania tego umowa" itp, ale rzeczowych argumentów nie miał i komóra znalazła się nowa
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Ogólnie najlepszym sposobem jest zrobienie chryji u dealera, najlepiej tak by słyszeli to inni klienci nie tylko z serwisu ale i salonu, domaganie się rozmowy z bossem, wykładanie swoich racji podpierając się wiedzą fachową/prawną dostępną w necie.
Co prawda to droga przez mękę - i szczerze, nie wierzę, że po tym wymienią samochód - ale jeśli przekonasz szefa salonu do swoich argumentów i zrozumie on powagę sytuacji to przynajmniej będzie monitorował problem i dołoży wszelkich starań by problem ostatecznie usunąć np. przez naprawę. A to już moim zdaniem dużo. Wymianę samochodu musi przede wszystkim zaakceptować importer/producent (bo salon przecież tych kosztów nie poniesie) - dlatego próbuj również eskalować problem u importera. Czasem pomaga, choćby nadzór albo wskazówki od importera co może być przyczyną problemu. Gdy w mojej nowej almerze (10 lat temu) po 6k km padły obie piasty, facet w nissan polska nie mógł uwierzyć, że coś takiego w ogóle się zepsuło, jak potwierdził to później w warsztacie to ściągnął do Polski części zamienne w 2 tygodnie (warsztat mówił o 1-2 miesiącach).