Temat: [S-MAX 2006-2015] Awaria komputera - co z tego?
View Single Post
Stary 14-12-2010, 15:56   #12
Slartibartfast
ford::professional
 
Avatar Slartibartfast
 
Imię: Piotr
Zarejestrowany: 10-05-2010
Skąd: Warszawa
Model: S-Max FL +Mondeo5Vig
Silnik: 2.0TDCi 140KM +180KM
Rocznik: 09.2010 +08.2017
Postów: 1,492
Domyślnie Odp: Awaria komputera - co z tego?

Kuma39,
Cytat:
Napisał drinks Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
dokładnie tak jest, widziałem kiedyś program o gościu, któremu chevroleta naprawiali przez całe 2 lata, więcej stał w serwisie niż jeździł, a po tym czasie powiedzieli mu - sory, teraz pora płacić..... nikt o wymianie nawet sie nie zająknął.....
Dlatego trzeba zbierać wszystkie papiery z każdej wizyty w ASO, faktury, zlecenia warsztatowe, opinie o naprawie, odmowy naprawy itp itd. Bez tego potem nie powalczysz...
EDIT: Próbuj też po naprawie uzyskać z warsztatu pisemne oświadczenie, że samochód jest naprawiony i nadaje się do użytku na drogach publicznych.

Na część wymienioną gwarancja może lecieć od początku - z czymś takim spotkałem się w zapisach odnośnie sprzętu komputerowego. Jak jest w fordach - nie wiem.

Co do wymiany bryki na nową - poczytaj info Federacji Konsumentów.
Przydało mi się gdy żona wymieniła komórkę na nową ale zepsutą i następnego dnia kolo w salonie upierał się przy naprawie. Różne wymyślał wykręty "zabrania tego umowa" itp, ale rzeczowych argumentów nie miał i komóra znalazła się nowa Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.

Ogólnie najlepszym sposobem jest zrobienie chryji u dealera, najlepiej tak by słyszeli to inni klienci nie tylko z serwisu ale i salonu, domaganie się rozmowy z bossem, wykładanie swoich racji podpierając się wiedzą fachową/prawną dostępną w necie.
Co prawda to droga przez mękę - i szczerze, nie wierzę, że po tym wymienią samochód - ale jeśli przekonasz szefa salonu do swoich argumentów i zrozumie on powagę sytuacji to przynajmniej będzie monitorował problem i dołoży wszelkich starań by problem ostatecznie usunąć np. przez naprawę. A to już moim zdaniem dużo. Wymianę samochodu musi przede wszystkim zaakceptować importer/producent (bo salon przecież tych kosztów nie poniesie) - dlatego próbuj również eskalować problem u importera. Czasem pomaga, choćby nadzór albo wskazówki od importera co może być przyczyną problemu. Gdy w mojej nowej almerze (10 lat temu) po 6k km padły obie piasty, facet w nissan polska nie mógł uwierzyć, że coś takiego w ogóle się zepsuło, jak potwierdził to później w warsztacie to ściągnął do Polski części zamienne w 2 tygodnie (warsztat mówił o 1-2 miesiącach).
__________________
Mój Maksik pali [Okleiłem eSia] [Końcówka wydechu] [LEDy]

Ostatnio edytowane przez Slartibartfast ; 14-12-2010 o 16:18
Slartibartfast jest offline   Odpowiedź z Cytatem