Odp: wybity amortyzator czy poduszka?
Nie wspominałem o tym bo uznałem że mając taki staż na forum wiesz że amory czy sprężyny wymienia się parami, a jeden amor to jedynie rozwiązanie bardzo tymczasowe.
To dodam że opony na jednej osi też wymienia się parami, tarcze wymienia się parami, klocki wymienia się też parami.
Amory dlatego że teraz ich charakterystyka pracy będzie różna, jedna strona będzie trzymać na nierównościach, druga mniej. Stary będzie miał szybki powrót i jeszcze się bujnie, nowy będzie wracał prawidłowo, czyli z oporem. Jedna strona będzie wyraźnie stabilniejsza. To trochę tak jakbyś wrzucił na jedną stronę sprężynę utwardzoną, a na drugą zwykłą ( nie chodzi o kwestie twardości czy jazdy na równym, ale o różnice zachowań na nierównościach). Rozbieżności przód-tył to jeszcze, ale lewo-prawo są niedopuszczalne. Oczywiście wychodzi to głównie w sytuacjach podbramkowych. I nie wiem co jest gorsze, jeden wybity jeden sprawny czy obydwa wybite ;-)
__________________
Obecnie na pokładzie: S-Max 2.o TDCI + S-Max II 2.o TDCI + Volvo V70 2,4 wolnyssak :-)
|