Już taki miałem. I na początku mojej przygody z esem zastanawiałem się nad wymiana na taki z pompką. Poradziłem się pompiarza i mechanika od diesli, który powiedział mi żebym się cieszył, że mam takie rozwiązanie, bo z tymi pompkami to krzyż pański...
Swoją drogą rozwiązanie, które ma wiekszość z Was, czyli korpus z pompką i wymiennym wkładem filtra jest rozwiązaniem nowocześniejszym. Niestety chyba w tym przypadku nie jest rozwiązaniem lepszym.
Widziałem już auta, w których filtr z pompką zamieniono na filtr puszkowy.
Ponadto, jak ktoś chce mieć koniecznie pompkę to może kupić pompkę gruszkową zakładaną na wąż paliwowy. Koszt to ok 20zł, a ta gruszka spełnia również rolę zaworu zwrotnego.
Ja jednak takiego wynalazku nie posiadam, bo uważam, że auto (o ile nie jest już padliną) powinno odpalić bez żadnych porannych harców, zaglądania pod maskę, pompowania, podglądania pęcherzyków powietrza i tankowania paliw typu premium za złodziejskie kwoty. Przerabiałem to zeszłej zimy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. i wyciągnołem wnioski
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.