Mniej więcej tym, czym mercedes od syrenki... W przypadku preparatu klasy hipermarketowej producent ściśle zaleca nalanie do pełnego zbiornika, w przypadku środka serwisowego - możesz odpalić auto na czystym preparacie bez szkody dla silnika. Różnica polega również na tym, że (przynajmniej w przypadku protec) taki preparat jest przebadany przez np TUV i znaczek tej instytucji nie oznacza tego, że puszka ma wymiary takie jak w projekcie, ale jest to tzw. certyfikat skuteczności - zobacz zresztą, pieczątka jakiego warsztatu jest na karcie tego testu:
http://www.motochemica.pl/wyniki-tes...adu-olejowego/
nieco poniżej jest link do karty testu w pdf
Miałem okazje przeprowadzać porównanie preparatów "wiodącej firmy klasy "formuła do diesla" i protec. Różnica..... hmmmm spróbuję sfotografować moim aparatem próbówki i może po świętach umieszczę zdjęcia z testu....