Odp: recenzja z eksplatacji mondeo
Jak ktoś dbał o auto to następny który kupi je będzie zadowolony.
Znajomy kupił nissana micr-e z 2002r.
Poprzedni właściciel nawet nie pamiętał kiedy zmieniał olej "jak było mało to dolewał tam jakiś co był tańszy na stacji". Zawieszenie wogule nie ruszane: z przodu tuleje powypadały z wahaczy. Tył: sprężyny przy obciążeniu 30kg siadały tak ze opona tarła nadkole , amortyzatory wylane (puste) i wiele innych napraw.
A olej w skrzyni przypominał glinę zmieszana z nie wiem czym.
W naprawę tego auta wydał około 4tyś. Jako tako zaczyna jeździć.
Ja kupiłem Escort-a z 1994r.
Jedyne co to wymieniłem: rozrząd, zawieszenie przednie, hamulce tył i przód, pasek altka, pompę wody, olej, rozrusznik, sprzęgło (podstawowe naprawy).
Wydałem około 1,5 tys.
Jeździ bez problemowo po trasach i miastach.
Może w tym roku zabiorę go na komputer żeby dowiedzieć się jaki ma przebieg.
Ostatnio edytowane przez Daro1985 ; 04-01-2011 o 00:45
|