miałem to samo, auto mi zapalało na benzynie normalnie, dałem mu troszkę w pedał np na wstecznym zatrzymałem się i wrzucam jedynkę i obroty spadły i zgasł, nie mogłem odpalić przez ok 30 min ani na gazie ani na benzynie. polewałem parownik wrzątkiem bo przy transicie to pomagało, ale też nic, odczekałem jakieś 30 min i zapalił bez problemu, na benzynie. Czasami ma tak za zapali na benzynie przełączę na gaz z automatu, a jak chce mu wrzucić na benzynę to nie chce zaskoczyć tylko jak mu wstawię trochę to przerobi. Dzieje mi się tak od czasu jak zmieniłem parownik na inny. Przy starym membrana była kiepska, i falowały obroty jak się zagrzał i włączył wiatrak.
Tak wiec moim zdaniem skup się na parowniku i instalacji gazowej, zobacz czy na parowniku masz wszystkie przewody, czy nie spadł przewód od zasilania zaworka i czy jest wszędzie masa. jeśli jest ok, to proponuje luknąć do podłączenia instalacji LPG w układ instalacji auta, w brew pozorom budowa LPG jest banalna, sprawdź poprawność połączeń czy nie ma zaoksydowanych połączeń czy przetartych kabli. Przerabiałem to w swojej instalacji. Przewody od LPG nie były miedziane i reagowały z miedzianymi z auta, dobra izolacja zrobiła swoje
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. pozdrawiam.