Odp: grzejacy sie silnik
Ludzie juz wszystkiego nawet nie chcialo mi sie czytac. Wentylator w zimie moze sie zalanczac bo nic przeciwko temu nie ma. Przykladem moze byc moj malutki silniczek ktory w miescie i tak potrafi sie zagrzac. A co do sprawdzenia termostatu to nie bede komentowal co niektorzy napisali. Zeby go sprawdzic nic nie trzeba rozkrecac, zaslepiac itp. Poprostu otwierasz maske na zimnym silniku. Odpalasz silnik. Po chwilce dotykasz przewodu ktory idzie z silnika do chlodnicy, gego u gory i sprawdzasz czy jest zimny. Potem dla porownania mozesz dotknac tego co idzie do nagrzewnicy lub parownika jezeli ktos posiada LPG. I tak co 30 sekund sparwdzasz. Jezeli oba przewody rozgrzawaja sie to oznacza ze termostat padl. Waz idacy do chlodnicy powinien robic sie cieply (i to naprawde bardzo szybko sie rozgrzewac) gdy przewod do nagrzewnicy lub reduktora jest juz naprawde cieply. Ale powtarzam nie goracy ze reki nie mozna utrzymac tylko bardzo cieply. A jezeli masz tak ze do nagrzewnicyaz parzy a do chlodnicy nadal zimny (lub letniawy) to tez termostat do wymiany. jezeli widzisz juz ze termostat jest cos nie halo to wyjmujesz go. Bierzesz termometr w garnuszek razem z termostatem zalanym woda, wstawiasz na kuchenke i obserwojesz w jakiej temperaturze sie otworzy.
No i po drugie bardzo zawne bo tutak widze ze coeniektorzy glupoty pisza ze musi sie i tak troche plynu chlodniczego wylac. Poprostu bzdura. Miedzy innymi po to producent zrobil korek w chlodnicy do spustu plynu zeby go nie marnowac przy zmianie termostatu. Czy to tak trudno podlozyc pod chlodnice garnuszek i upuscic troche plynu zeby termostat nie byl zalany? Moim zdaniem nie, zwlaszcza ze mozna na tym troche zaoszczedzic pieniedzy a nie wydawac na dolewke plynu i co najwazniejsze zatruwac srodowisko. Tylko pamietajcie zeby przy upuszczaniu plynu odkrecic korek od zbiorniczka wyrownawczego.
Ostatnio edytowane przez brajdak ; 05-01-2011 o 16:47
|