Ja się podłączę pod temat, mam tranzola 120 88' Skrzyniowy z plandeką, 4 biegi 2.5D Lucas-CAV.
Codziennie śmigany ok. 70km.
W nim jest tak sprytnie rozwiązane zasilanie świecy płomieniowej, że ten zbiorniczek (mini-gaźniczek) jest wyżej (nawyższy punkt) w komorze silnikowej, że nie potrzeba kręcić wstępnie, czy tam zaraz jak zaczyna duża żółta kontrolka żółta świecić. Po przekręceniu kluczyka w pozycję 2 (mam zblokowany układ na zimę), świeci kontrolka jakieś 5-6 sekund; momentalnie otwiera się elektozawór, końcówka świecy robi się czerwona w 1-2 sekundy, jednocześnie już od 1 sekundy robi się dymek, biały, gesty dymek, i jest go dość nawet, gaśnie kontrolka i po przekręceniu pali od 2-3 obrotu.
Mam zblokowany układ, tzn. od kiedy mam tranzola, to ta kontrolka żółta, to się zapalała jak było -24 st. Więc po przestudiowaniu forum stwierdziłem, że coś jest z czujnikiem, zrobiłem więc włącznik na sztywno, wtedy kiedy ja chcę, na taki przycisk, nie wiem od czego to jest, chyba żuk, albo avia, 24A ma mocy. Zamontowałem zaraz koło kolumny po lewej stronie w tym plastiku , średnica 20mm
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
To jest nawet lepsze niż automat, bo jeżeli by się załączał przy -10, a by samochód nie palił, to ja mam zawsze i sobie zapodaję już przy 0. Aku nowy, 2 letni 75ah 780A Centry. Bardzo dobrze kręci. Tranzol stał pół roku w garaży, bo w lecie jeżdżę innym samochodem, po tym czasie bateryjka bez pomocy zakręciła
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Druga sprawa, to linka od "ssania". Pompa Lucas-CAV ma dużo prościej niż w boshu rozwiązaną ta sprawę. Wystarczy cięgno od poloneza/FSO/zastawy/daci, wmontować w plastik koło kolumny kierownicy i podjechać z nim pod pompę, tam jest opór w postaci nakrętki z regulacją, z wpuszczaną linką i na końcu dźwignia z baryłka jak w dźwigni rowerowej (hamulec). Oryginalnie jest wystający bolec i połączony z nim mieszek rozprężny przy przelocie głowica/kadłub (działa to podobnie jak termostat), i jak się w miarę nagrzewa to po puszcza cięgno "ssania", obniża obroty biegu jałowego. No i mieszek nawalił, pewnie drogo kosztuje, to użyłem głowy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Swoją drogą, to też nie zły patent, żeby to "zlinkować po swojemu", to ssanie w lecie w ogóle nie jest potrzebne. Pali od "pół obrotu" i powoli w trasę
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Pozdro. Sorry, za mały offtopic.
P.s. ktoś tam wcześniej pisał, ma rację, ten silnik 2.5D się robi w jeden dzień, jedno popołudnie, prosty, jak budowa cepa. Czytam, że dużo ludzi by chciało mieć nówkę 2.5D może z tych ostatnich roczników bez EGR jeszcze, ale nówkę, ale te czasu się już nie wrócą, teraz jest ECO i wyciskanie max koników z jednego litra. Ten silnik jeździ na wszelakim paliwie ropopochodnym, żeby tylko było smarowanie w pompie przynajmniej jak w w starym dwusówie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.