Witam i podziwiam. Myślę, że jest się czym chwalić bo sporo roboty i kombinacji przy tym boczku. Kiedyś zdejmowałem w Focusie 1, ale myślę że tam było dużo łatwiej. Choć wdał mi się po złożeniu jakiś "świerszcz" jak opierałem łokieć o drzwi. Dwa razy powtórnie składałem i nic to nie dało. W obydwu drzwiach to samo. Dziś z tego powodu "bałbym się" takiej operacji. Mam nadzieję, że Tobie nic się nie zalęgnie. A trochę z innej beczki, czy mógłbyś napisać jak wygląda wnętrze drzwi jeśli chodzi o zabezpieczenia przed korozją? Na zdjęciach niby ok. ale nie widać zakamarków. Na żywo może być różnie. Wszak to jeden z niechlubnych elementów Forda. Miejmy nadzieję, że już historycznych.