Odp: Zapieczona tarcza
Antek ma rację, bierzesz szlifierkę kątową i nacinasz, przecinakiem później rozłupiesz tarczę. Kiedyś z ojcem tak się męczyliśmy, po tej operacji w 10 minut tarcza była zdjęta.
PS.
ja przed założeniem nowych tarcz nakładam odrobinę sylikonu (na bardzo wysokie temp.) od wewnętrznej strony i zero problemów przy wymianie.
|