Nie, pióro młotkuje się na zimno w specjalnym kowadle lub w innym urządzeniu.
Sprężynę skracasz o mniejszą wartość niż ma być opuszczone auto, bo podpiera wahacz w innym miejscu niż jest koło.
Dobranie wszystkich parametrów jest kłopotliwe:
- zmieniasz długość sprężyny
- zmieniasz jej twardość
- amortyzatory powinny być twardsze
- drążek stabilizatora powinien być grubszy (także od cięższych modeli - jest grubszy chyba o 2mm)
Na szczęście wszystkie te elementy są do kupienia na Allegro za niewielkie pieniądze.
Licz się z tym, że plomby w zębach pogubisz na polskich drogach...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Ten gość robi już od lat felgi:
http://www.motonews.pl/forum/?op=fvt&t=237185&c=53&f=25
Cytat:
|
w temacie z cosworda jest taki czerwony tranzolek na zdjeciu tylko ze nowszy..
|
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
No... ten to mocno przesadził - on nie może nic załadować, skok kół prawie zerowy. Tym u nas nie dało by się jeździć. Musisz tak poszerzyć obręcz, aby koło chowało się w błotniku... Ten poszerzył na oko o 2 cale, czyli ok 5 cm...
Ale wygląda fajnie. Ciekawe jak jeździ...