Odp: Zapieczona tarcza
Wiesz jak nie wiesz???? Samochód jeździł, hamulce były używane, i pompowane....
Ja taki numer jak Ty chciałbyś zrobić zrobiłem tylko raz, jak ściągałem jeden zacisk tylny lewy, ale samoód wtedy nie jeździł a ściągnięty zacisk zalałem osobno płynem przez szczykawkę do pełna i przewód był zaciśnięty zaciskiem. później jeszcze odpowietrzyłem tak profilaktycznie tylko ten jeden zacisk. Ale powtarzam ja wtedy nie jeździłem. Chyba że się mylę to może ktoś jeszcze się wypowie.
A po za tym po takich męczarniach jaie już przeszedłeś to odpiwietrzenie układu to pikuś, trwa to zaledwie pół godziny, pamietaj żęby najpierw spryskać odpowietrzniki jakimś WD-40 żeby nie ukręcić i załatw sobie kawałek przeźroczystego wężyka żebyś widział czy lecą bąbelki powietrza
Ostatnio edytowane przez bambucza ; 18-01-2011 o 19:45
|