Cytat:
|
Może faktycznie jest to celowy zabieg, jednak prawie każdy użytkownik fodrowskiego TD wie, że gdy zgaśnie lampka to kręcenie kilkunastoletniego auta na 20stopniowym mrozie jest z regóły bezcelowe i nieskuteczne...
Od razu chciałbym pogratulować tym koleżankom i kolegom, którzy mają autka w takim stanie, że nie muszą czekanie na pyknięcie przekaźnika lub stosować podwójne grzanie świec nawet przy ostrych mrozach. Jak macie auta od nowości, to szacun za utrzymanie pojazdu w odpowiednim stanie, a jak niedawno nabyliście to zazdroszczę szczęścia...
|
U mnie był problem z odpalaniem już poniżej -5 stopni. Robiłem wszystko co było możliwe, nic się nie zmieniło. Wystarczyło przestawić kąt wtrysku na kole o max 2mm i wszystko ładnie śmiga. przy -15, jedno grzanie świec i po zgaśnięciu kontrolki odpalanie. Za 3 obrotem wału odpala. A po zgaśnięciu kontrolki od świec, jeszcze grzeją, tak jak kolega wojtekjanus napisał, jest to celowe, aby podczas kręcenia rozrusznikiem i wtrysku paliwa, paliwo było nagrzewane, a nie tylko komora. U mnie lepiej odpala po zgaśnięciu kontrolki i kręcenia, niż czekanie na wyłączenie przekaźnika.