Czy słuszny wybór klocków oraz dziwne zachowanie auta
A więc zaczęło się od tego że muszę wymienić klocki hamulcowe przód i tył, dzwoniąc po kilku serwisach i warsztatach zadzwoniłem do Serwisu Forda no a oni że nie ma problemu za ok 700 zł będzie zrobione a że już dzwoniłem to poproszony zostałem o VIN auta bo auto z polskiego salonu no i sprawdził mi gościu auto i powiedział co już wiedziałem. Dodatkowo stwierdził że gwarancja mi się skończyła no i mówi dalej że jak zrobię przegląd za 800 zł i będzie w porządku wszystko to za 89 zł mogę wykupić gwarancję na 20 tyś km (licząc od 140 tyś km przejechanych do których brakuje mi 1500) na tym temacie zakończyłem rozmowę i dalej szukam klocków
Dziś jadąc z Leszna do Piły na trasie zapaliła mi się żółta kontrolka i panika od razu bo od czego ta kontrolka i dlaczego się zapaliła. Kilka warsztatów dalej gościu podłączył autko pod komputer i wyskoczyły dwa takie same błędy a mianowicie coś o spalaniu EGR. Gościu trochę mnie pocieszył że mogę śmiało jechać do Piły i z powrotem ale trzeba wymienić zawór lub go wyczyścić co na jakiś czas pomoże. Wracając wlekąc się w korku przed Poznaniem i wkurzając się na świecącą kontrolkę za bardzo chciałem do przodu no i kangurki i auto zgasło. Po ponownym uruchomieniu patrzę a kontrolka zgasła (wcześniejsze gaszenie auta nic nie dawało) i oto kilka moich pytań:
1: znalazłem klocki firmy bosch na przód i tył cena kompletu 210 zł opłaca się
2: warto wykupować gwarancję?
3: Czyścić czy kupić nowy zawór EGR na Alle.... znalazłem za 200 zł ponoć nowy
|