Na wstepie krótka historia - samochód kupiłem z 2. ręki z przebiegiem 47 tys km. Chodził "jak pszczółka" - byłem zachwycony. Mimo że kupowałem od dilera Forda który w dniu sprzedaży zrobił "mały przegląd", po kilku dniach stwierdziłem że podjadę do innego ASO na duży przegląd przy okazji sprawdzę to i owo.
Oprócz dużego przeglądu jak po 60 tys km, wymieniłem świece i poprosiłem o wgranie najnowszego oprogramowania.
Od tego czasu mam wrażenie że samochód osłabł wyraźnie - początkowo myślałem że nowe oprogramowanie zabiło wirusa któego zapewne poprzedni właściciel wszczepił, ale po jakimś czasie zauważyłem dziwny objaw...
Przy mocnym "deptaniu" w okolicach 4 tys km czuje "szarpnięcie" - coś jak czkawka. Myślałem że zrywa przyczepność, ale to nie to.
Ostatnio wybrałem się na drogę bez ograniczeń szybkości (w każdym razie ja ich nie widziałem
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ) i tu kolejna porażka na 3,4,5 i 6 biegu silnik nie chce przekroczyć 4000 obr/min - dochodzi do takich obrotów i przestaje przyspieszać. Jednyna możliwość zwiększenia prędkości to bieg w góre żeby obroty spadły poniżej tych nieszczęsnych 4 tys/min.
Poza tym - przy mocnym depnięciu przy ok 2 tys/obr czuję dziwne wibracje.
Wybrałem się dzisiaj do ASO - komputer nic szczególnego nie wykazał (poza może zbyt wysokim cisnieniem doładowania). Panowie mechanicy podejrzewali "wypadanie zapłonu" i przyglądali się świecom po czym jak się okazało zwiększyli przerwę do 1mm (wg ich ksiązki ponoć powinno być 0.7mm). Silnik trochę mniej wibrował i początkowo wydawało się że jest
lepiej, ale przejażdżka wykazała że jest jak było czyli moim zdaniem źle.
Na mechanice się nie znam i nie mam najmniejszego pojęcia co to może być (czyli mógłbym być mechanikiem w ASO Forda
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. - kierownica turbiny, niewłaściwe oprogramowanie silnika, złe świece ) - może ktoś spotkał się z czymś podobnym???