Można tak powiedzieć.
Jest prawdopodobnie uszkodzony zawór upustowy (zmniejszajacy ciśnienie) na siłowniku wałka rozdzielacza.
Kiedy silnik nie pracuje, sprężyna powrotna przesuwa osiowo wirnik z rozdzielaczem do pozycji początkowej, w której wysokociśnieniowe tłoczki osiągają największy skok (maksymalną dawkę wtrysku). W takiej pozycji silnik nie odpali, sterownik nie pozwoli na to.
Ale tuż po zakręceniu silnikiem, tylna komora ciśnieniowa wirnika wypełnia natychmiast się paliwem pod ciśnieniem (wytwarzanym przez pompę przelewową), powodując ruch osiowy wirnika. Wirnik pokonując opór sprężyny powrotnej dochodzi do dawki wolnych obrotów i silnik odpala.
Położenie wirnika jest w sposób ciągły korygowane przemiennie uruchamianymi zaworami: zwiększającym ciśnienie w komorze i zmniejszającym ciśnienie z odpływem do zbiornika paliwa.
Jeżeli zawór upustowu zacznie źle pracować, ciśnienie w komorze siłownika wyrówna się z ciśnieniem w całej pompie i sprężyna przesuwa wirnik w pozycję maksymalnych obrotów - silnik wchodzi na obroty.
Problemy z powtórnym odpaleniem są tak długo, aż zawór upustowy nie odpuści .
To tak na logikę, ale z pompami nigdy nie wiadomo... Może być zupełnie coś innego...
Powinieneś udać się do kumatego pompiarza.