Odp: Gaśnie od kiedy jest zimno
Witam.
Podepnę się pod temat - bo u mnie podobnie. Ale po kolei.
Rano - tez od kiedy się zimniej zrobiło - są problemy.
Zapalam - za pierwszym razem. Czekam grzecznie, bo wiem, że zgaśnie.
Obroty spadają, dusi się, trzepie, krztusi i ... gaśnie.
Zapalam i nic. I tak kilka razy. Załapie i niby jest ok.
Ale zdarza się to coraz częściej i najgorsze jest to, że podczas jazdy sytuacja jest podobna. Ja mu gaz a on nic - bardzo powoli obroty zbiera, tak jakby jeden gar nie działał. Puszczę gaz i na nowo powoli i idzie....
Szlag mnie trafia - forum przegrzebałem - ale jako nowy pewnie mam za mało doświadczenia i nie wszystko znalazłem.
Wymienione : rozrząd (kompletny) olej, filtry (oleju, paliwa, powietrza), pompa wody ...
Wdzięczny dozgonnie będę za poddanie pomysłu.
Kable?? Złączki??
Mechanik ostatnio zasugerował wymianę wiązki i zaśpiewał ok 4 000. Aż mnie zmuliło. Więc opcja wycięcia i przelutowania na nowo za parę złotych.
Co o tym pomyśle sądzicie ?
Pozdrawiam.
|