To prawda, że takie rzeczy nie powinny mieć miejsca, ale w przypadku Forda nawala ostatnia linia obrony: instrukcje serwisowe i same ASO. Prawda jest taka, że zarówno trzaski konsoli, jak i słupków bocznych da się łatwo (choć pracochłonnie) wyeliminować. Tylko dlaczego Ford bawi się w polecenia typu: sprawdzić stan zaczepów i złożyć ponownie?
Ktoś opisywał na forum, że na Dobrej albo u Lipskiego w Warszawie postawili na własną inwencję i oblepili zaczepy kokpitu taśmą, po czym posmarowali i złożyli. Zdało to egzamin - dlaczego wszyscy tak nie robią? Podobnie było z uderzaniem gumowym młotkiem w słupek B - u mnie tego nie zrobili, tylko wymienili prowadnicę pasów u pasażera. I co? Po 2 tygodniach "klikanie" wróciło...
Zakup najdroższej nawet wersji Mondeo nie gwarantuje spokoju. Wydaje mi się, że po prostu w Polskich warunkach jednorazowa rozbiórka kokpitu (np. w celu założenia alarmu) kładzie sprawę jakości.
Jakkolwiek temat traktuje o wyborze ksenonów, to moja rada dla Ciebie, Toper: postaraj się kupić auto z firmowym alarmem (założonym w fabryce w trakcie produkcji auta) i takim audio, jakie chcesz mieć ostatecznie. Dokładanie jest ok, ale może narobić problemów
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Chyba, że Ford sprokurował cud i przekonstruował totalnie budowę deski rozdzielczej w Mondeo FL.