|
ford::advanced
Zarejestrowany: 14-10-2010
Skąd: polnocne rubieze ;)
Model: byly dwa S-Maxy, jest Mazda CX-5
Silnik: był 2.5T, był 2.0 EB 240PS, jest 2.5 NA
Rocznik: był 2007, był 2012, jest 2016.
Postów: 473
|
Odp: 2.5T - strata mocy, szarpanie.
Dopisuje najnowsze "odkrycia":
Na jutro jestem umówiony na wizytę w ASO w celu dalszego poszukiwania źródła problemu. Z głupia frant pomyślałem sobie że wykres z hamowni może pomóc ustalić przyczynę i podjechałem do VTech'u.
I tu ciekawostka - silnik mocno depnięty od biegu jałowego dochodzi pięknie (aż zbyt pięknie o czem potem) do ok 2500 obr/min po czym następuje gwałtowny spadek momentu i mocy. Po tej dziurze nabiera mocy powoli osiągając maksimum uwaga: 130 KM w okolicach 3000 obr/min, po dołku moment lekko wzrasta ale natychmiast zaczyna opadać. Coś jak przejście w tryb awaryjny - tylko czemu nie wyrzuca żadnych błędów???
A teraz coś o czym wspomniałem - przy tym pierwszym depnięciu moment osiągnął ponad 380 Nm, po czym nastąpiło "odcięcie" czyli dołki w wykresach. (Silnik nie podkręcany, oprogramowanie oryginalne).
Przy drugiej próbie silnik do 2,500 obr rozkręcony został spokojnie i dopiero później "pedał w podłogę" i co....
... i wykres fabryczny: 340 Nm i bodajże 218 KM, żadnych dziur itp itd.
Niestety nie dało się odczytać ciśnień doładowania przez złącze, a na grzebanie w silniku i szukanie możliwości podpięcia się nie było ani czasu ani ochoty.
Mili ludzie z VTECHu sugerują że na 95% to coś z "gate valvem" (jakkolwiek to się nazywa po polsku) - albo sam zawór albo jego sterowanie. Wykresy mogę wrzucić na życzenie - po zeskanowaniu.
Ostatnio edytowane przez Zoltyy ; 31-01-2011 o 15:19
|