Cytat:
|
TYlko oczywiście 4 stopień wentylatora to próba maksymalna i najbardziej krytyczna, ale problem spadającej temperatury wystepuje nawet przy ogrzewaniu i nawiewie 1 stopnia. Dziwne jest też to, że wystraczy, że wyjde np do McDonalda, na krótką chwilę na postoju.po jeżdzie od 4 h(czyli maksymalne nagrzanie). Powiedzmy wychodze na ok 10min, wracam a temperatura momentalnie jest już w okolicach 60 stopni i czasami mniej. Przecież auto nie może się tak momentalnie wychładzać. Dodam także, że zastanawiający jest fakt jazdy po mieście i zaraz w korku, auto nawte nie do końca nagrzane, już pracuje na wentylatorze? Po co? w żadnym aucie tego nie zauważyłem. Ogólnie sory, że tak dręcze ten temat, ale mimo, że auto jest super to ma parę nie jasności.
|
Mam tak samo, ale jak by na to nie patrzeć jest to już nowoczesny diesel i po prostu jak to w dieslu, piekła tam nie będzie, masz niską zewnętrzną temperaturę co bardzo szybko wychładza silnik, który jest o kilkadziesiąt procent wydajniejszy niż benzynowe jednostki i straty w ciepło są znikome, dla tego właśnie silnik tak się zachowuje.
Jeżeli tak bardzo Ci to przeszkadza to może warto zainteresować się podgrzewaczem płynu chłodniczego? ja na wiosnę mam zamiar odstawić samochód gdzieś do serwisu na doposażenie w takie właśnie proste urządzonko, które nie pozwoli, żeby temperatura płynu nie spadła poniżej bodajże 70 czy 75 stopni.