Odp: Wypadek Kubicy
To co się stało jest oczywiście przykre. Ale nasuwa się analogia do wypadku T.Golloba. Czyli nie profesjonalne podejście do zawodu. Przecież uprawiane konkurencje to ich zawód zresztą dobrze płatny. Lekceważenie kibiców, którzy na nich liczą i dopingują oraz własnego zdrowia. Jeden zabawiał się w motokrosie, a drugi w rajdach. Dla urozmaicenia. Gdyby nie przewaga punktowa Gollob nie zdobyłby mistrzostwa, bo nie był w stanie kontynuować zawodów po motokrosowej kontuzji nogi. Kubica wyżywa się Skodą na OS-ach bo mało mu adrenaliny w F-1. Moim zdaniem to lekkomyślność. Oczywiście nie chodzi o to aby nic nie robili, ale nie narażali się bo to może być końcem sportowej kariery. Np. niektórzy piłkarze maja w kontraktach zakaz uprawiania prywatnie niektórych sportów, ze względu na ryzyko kontuzji. Naszym nikt nie zakazywał, a sami jak widać pilnować się nie potrafią. Niektóre zabawki są niebezpieczne. A niektórzy sportowcy są jak dzieci.
|