Jakiś czas temu miałem małe spięcie w reflektorze od strony pasażera. Początkowo nie skojarzyłem faktów, zrobiłem kabelek na nowo, klosz uznałem, że zaparował. Ale tak nie jest. Dodatkowym problemem jest fakt, że bardzo trudny jest dostęp do otworu na żarówkę więc wciśnięcie tam jakiejś gąbki jest nierealne, a klosz biały wręcz jak mleko. Próbowałem kompresorem na stacji łudząc się że to coś pomoże, ale na nic to wszystko. Z tego co przeczytałem lampy są nierozbieralne i trzeba trzaskać szkło. Gdzieś mi też śmignęła jakaś lampa w mikrofalówce. Nie chcę dodatkowych kosztów, chcę po prostu te szkło wyczyścić.
Myślałem nad cienkim wężykiem i wodą pod ciśnieniem, ale tam przecież elektryka, no i woda nie miałaby gdzie spłynąć.... co mogę jeszcze próbować żeby doprowadzić lampę do normalnego wyglądu? miałem już raz z tego powodu nieprzyjemności z miśkami słysząc "panie kierowco, co to za tuning?"
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.