Cytat:
|
Proponuję poczytać fora dotyczące Opli i VW. Niczym nie odbiegają w awaryjności od Fordów. Znam takie samochody co się nie psują. Są to auta, które wiecznie stoją w garażu.
Pozdro
|
o ze Ople sie psuja to nic dziwnego, to samo stalo sie z Saabami odkad GM ta marke kupilo
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Wiadomo,ze kazdy samochod jest w jakis sposob awaryjny, tyle,ze jeden bardziej a drugie mniej, sa tez takie co duzo jezdza i sie nie psuja, mimo 11 lat zycia - wiem bo sam do dzis jeden taki mam
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum..Mialem juz okolo 18 samochodow w swoim zyciu i piszac z doswiadczenia to tylko Renault Clio bylo bardziej awaryjne od Forda TDCI.Zeby nie bylo, ze jade na forda to mialem 2.0 Benzyne z 2000 roku i zlego slowa o nim nie moge powiedziec, zero problemow, tylko serwis (mialem go 2 lata).Po prostu ford nie bardzo zna sie na dieslach CR i tyle, z reszta nie tyle ford co gowniana firma Delphi robiaca podezspoly (pompy i wtryski).
Niewazne ,....co sie okazalo:
Pojechalem do mechanika poleconego przez znajomego, ten pierwsze co zrobil to podlaczyl samochod pod kompa i powiedzial, ze pierwsza rzecza jaka by zrobil to zakodowal wtryski - tak wiec uczynil i o dziwo samochod nie klekocze, rowniej pracuje a co najdziwniejsze nie ma zadnego bledu, a tym bardziej wskazujacego na pompe.Jednym slowem paowie mechanicy od Forda powinni dostac w "czapke" i tyle - nie wiem jak sa dobierani pracownicy w ASO ale o kand du.... mozna ich rozbic.
Kolejni fachowcy to Ci co mi zmieniali wtryski bo najprawdopodobniej ich w ogile nie zakodowali i jechaly na starych kodach.
Nie wiem czy sprezynka sie pojawi, zobaczymy (mam nadzieje,ze nie), niemniej jednak prosty zabieg ukoil moje uszy ,bo dzwiek mojego silnika, zwlaszcza zimnego przyprawial mnie o mdlosci.