Ja załatwiłem to tak:
Po spotkaniu z słupkiem, który jakiś palant postawił tuż przy krawężniku, a drugi palant wygiął w stronę ulicy tylni zderzak mojego kombi poddał się i pękł w 3 miejscach. Dwa z nich to ewidentne poprzednie klejonki, trzecie było nowe. Zamiast spawać, kleić i cudować z lakierowaniem doszedłem do wniosku, że przy takim zderzaku to wywalanie kasy w błoto. Kupiłem rolkę samoprzylepnej folii termokurczliwej w kolorze przypominającym mojego mondka i oblepiłem ją zderzak.
Jest OK. Nie będę picował że nic nie widać i wsio wygląda jak nówka z fabryki, ale.... po pierwsze wygląda OK, po drugie dzięki właściwością elastycznym folii następne puknięcia nie wpłynęły na dalsze rozlatywanie się zderzaka i jest to na prawdę mała kasa w porównaniu z spawaniem i lakierowaniem.
Po zimie folia trochę się postrzępiła gdyż kilka razy musiałem obskrobać zderzak z lodu aby się dostać do bagażnika. Nic to, jak się ociepli to znowu sobie go nową folią obkleję
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.