No to i ja zawitałem do grona użytkowników z migającą sprężynką.
Przeczytałem cały ten temat 37 stron i jestem już nieco mądrzejszy przed jutrzejszą wizytą w serwisie, jednak chciałbym przedstawić tutaj swój konkretnie przypadek, ponieważ wydaje mi się, że pod pewnymi względami odbiega od innych i przede wszystkim powstał w trochę innych okolicznościach.
Zacznę od tego (myślę że może to mieć niemały wpływ), że jakiś prawie rok temu nieopatrznie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. zalałem cały bak benzyny do diesla i niestety uruchomiłem silnik, przejechałem jakieś 5 km i potem zgasł. Został wymieniony filtr paliwa, spuszczona cała benzyna i przepłukany układ. Od tego czasu żadnych złych oznak jeśli chodzi o silnik.
A teraz do rzeczy:
- wczoraj samochód został lekko przegoniony, obroty dochodziły do 5tys rpm (ale to jednorazowe szalenstwo z mojej strony
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. )
- wczoraj zatankowałem pełny bak paliwa BP Ultimate - komputer pokazywał, że paliwa zostało jeszcze na jakieś 40-60km więc zupełnie sucho chyba jeszcze nie było.
- wczoraj jeszcze jezdziłem samochodem cały dzień zrobiłem około 60km i żadnych negatywnych objawów
- dzisiaj przy -14stopni C odpalam samochód całą noc stał na takim mrozie i falują mi obroty tak między 900-1000rpm mniej więcej. Dodałem lekko gazu po czym samochód zgasł. Potem było jeszcze 5-6 takich odpaleń i za każdym razem auto gasło. Początkowo pomyślałem, że przy takim mrozie zamarzło mi paliwo i po tych 7 odpaleniach jednak obroty się ustabilizowały więc pojechałem do pracy. Do tego momentu żadna kontrolka się nie zaświeciła.
- Wyjeżdzam na ulicę 1 bieg do 2tys rpm wrzucam 2 bieg i cisnę do 2,5tys rpm nagle auto zamuliło zaczęła mrygać "spręzynka" i auto zaczęło gasnąć. Zjechałem na pobocze i odpaliłem jescze raz i nic się nie świeciło potem znowu powyżej 2,5tys rpm na 2biegu znowu kontrolka zaczęła mrygać a za chwilę zapaliła się kontrolka "check engine". Zgasiłem silnik i "sprężynka zniknęła" ale "check engine" świeci się już cały czas.
Wiem, bez komputera się nie obejdzie przy diagnozie, ale może ktoś na podstawie tej opowieści będzie w stanie jednoznacznie stwierdzić, że to za małe ciśnienie na listwie czy wtryski czy ten czujnik wałka rozrządu czy 14 stopniowy mróz czy może jeszcze zupełnie coś innego?
Dzięki z góry za odpowiedzi
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.