Witam.
Mam następujący problem z moim mondkiem (MK3, rok 2001, TDDI 2.0).
Gdy zagrzeje silnik, przejade kilka kilometrów, po czym go zgaszę i odpalę ponownie, to pali mi się kontrolka ładowania i silnik po 10 sekundach gaśnie, w tym momencie pedał gazu nie reaguje. Mogę odjechać, gdy samochód troche przestygnie (10-15 min). Nadmienie, że problem pojawia się gdy silnik zagrzeje po czym samemu go zgaszę. Normalnie mogę przejechać autem 300 kilometrów bez zgaszenia i nic się nie dzieje.
To nie jest napewno akumulator bo w duże mrozy (-15) odpalał mi za pierwszym razem zawsze.
Alternator też to nie jest, był sprawdzany.
Gdzieś w sieci znalazłem podobne problemy, ale nikt nie miał tego problemu rozwiązanego, a jak miał, to nie pisał co to było.
Proszę o pomoc, bo z tym się nie da jeździć. Po za tym samochód sprawuje się bez zarzutu.
Znalazłem przy silniku z prawej stronie jakiś czujnik, a przed nim jest łącznik i da się to rozpiąć, gdy pojawia mi się ten problem, mogę rozpinam tą złączkę i wentylator wchodzi na najwyższe obroty, a kontrolka ładowania przestaje świecić i mogę odjechać - krótko mówiąc oszukuje czunik (prawdopodbnie temperatury silnika).
Ma ktoś jakieś pomysły, lub spotkał się z tą usterką i ją rozwiązał? Jestem skłonny nawet zapłacić za sprawdzoną informację, bo jazda po serwisach mnie już za duzo kosztuje a efektów brak.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.