Odp: po wyłaczeniu silnika, cos cyka i bzyczy pod maską?
Od 2 dni mam tak - po 25 kilometrach jazdy wjeżdzam do garażu gaszę silnik i zaczyna coś chodzić,objawy jakby mały silniczek elektryczny chodził,coś jak dmuchawa,trwa to ze 20sek ale pod koniec maleje ten głos aż przestanie.Raz otworzyłem maskę i ten głos,takie lekkie wibracje dochodzą jakby przekładni elektrycznej,pod akumulatorem.Czy S-max ma elektryczne wspomaganie.Wczoraj [ciepło było] jechałem na wyłączonym panelu klimy,myślałem że to może coś z tym,dzisiaj włączyłem klimę i to samo.
|