Na tak połataną konstrukcję nadkola dałem wypełniacz - szpachlę . Wybrałem taka z włóknem, dobra do sporych ubytków - czy tez jak u mnie wypełniania braków. Nakładam szpachle, szlifuję, jak trzeba to jeszcze szpachlę i znowu szlif. Szpachlę szlifowałem papierem 240.. Było kilka warstw - 3 lub 4 . Robimy tyle ile trzeba aby było ładnie, jak gdyby nigdy nic
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Po szlifowaniu a przed nałożeniem kolejnej warstwy - zawsze myjemy . Można np benzyną ekstrakcyjną, czy innym rozpuszczalnikiem.. Mimo że jest to partyzantka to tez zalecam sterylność. Przyniesie owoce w postaci przedłużonej żywotności
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. No dobra. Tak to w międzyczasie wygląda...