To Ci powiem że miałem podobny przypadek. Z tym że u mnie było tak że raz na kilka dni po nocnym postoju odpalał po czym gasł po 10-20 sekundach. Szlag mnie już trafiał, byłem w warsztacie podpinać pod kompa - nic. Szukałem pomysłów po necie, już widziałem koszmarne kwoty wydawane na wtryski, pompy i szlag wie co jeszcze (mechanicy nawet znajomi mają fantazję
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ) a problem okazał się banalny.
Przy filtrze paliwa idzie wiązka trzech plastikowych przewodów paliwowych. U mnie jeden z nich ocierał o drugi a dokładnie o złączkę drugiego. Tarł tarł i wytarł się od spodu - czyli zwyczajnie miał dziurkę i dostawało się niechciane powietrze do paliwa. Chciałem kupić nowy przewód ale okazało się że to nie takie proste bo kupić to sobie można całą wiązkę za 6 stówek i to pod warunkiem że najpierw wyjmę swoją i pokażę bo są 2 wersje....
Pomoc przyszła z marketu budowlanego. Kupiłem taśmę samowulkanizującą za 11 zł. Oczyściłem przewód zmywaczem do tarcz hamulcowych ( doskonale oczyszcza i odtłuszcza) i zawinąłem tą taśmą. Ona jest taka specyficzna, klei się jak ją naciągasz - wtedy robi się ciepła i klejąca.
Od ponad tygodnia mam ŚWIĘTY SPOKÓJ.
Przejrzyj bardzo dokładnie przewody. U mnie nic nie kapało i nie śmierdziało więc wydawało się na pierwszy rzut oka że instalacja jest szczelna.
Wyłapałem nieszczelność macając dokładnie te plastikowe, sztywne badziewia i pompując ową pompką. W końcu wyczułem pod palcem gdzie jest problem. Jutro jakoś zrobię fotkę i wrzucę to sobie zobaczysz.