Cytat:
|
Pytanko częściowo związane z montażem turbiny, zamontowałem naprawioną (nie zregenerowaną) turbinę, po przejechaniu blisko 600km znów się rozsypała tzn pęknięty wałek (lub rozsypane łożysko) ze zmielonym wirnikiem po stronie wylotowej, przynajmniej tyle optycznie i paluchem dało się sprawdzić, po stronie dolotowej czyli tej od filtra powietrza też zauważyłem drobne uszkodzenia końcówek łopatek moje pytanie brzmi czy awaria po stronie wydechowej lub schrzanione łożysko może spowodować drobne uszkodzenia łopatek po stronie dolotowej. Zadaje pytanie bo firma w której naprawiałem za 800zł turbinę gdy przesłałem ja ponownie z reklamacją mówi mi że muszę ponownie zapłacić 800zł bo to moja wina że pewnie coś wleciało dolotówką, tylko co mogło tam wpaść ??? zimne powietrze, pył z roślin?? Rura dolotowa była czyszczona/przedmuchana przed założeniem turbiny, a jeśli nawet coś wpadło to czemu nie od razu rozwaliło tylko po przejechaniu 600km?!?!?!
|
To co ci poleciało ze starej turbiny mogło pozostać w IC. Czyszczenie może, ale nie musi pomóc. Tak było w twoim przypadku.
Pracująca turbina w skrajnych przypadkach sięga nawet 300.000obr/min!-normalnie 100-160K.
Malutki kawałek metalu, który wyleci z IC do kolektora ssącego, a potem z komory spalania do wydechu ponownie mógł ci narobić szkód.
Po rozsypaniu się turbiny zawsze zaleca się wymianę IC na nowy (używany też mógł być po przejściach).