Tankuję zawsze na 3 stacjach (Statoil i BP). Paliwo jest raczej ok, bo nawet jak filtr wymieniam i odkręcam ten korek od dołu to tam nigdy nie ma żadnej wody...
Co do tego przykładania to wydaje mi się że ten koleś z ASO był naprawdę kumaty i znał się an rzeczy. Orzekł mi że ten błąd to może być zatkany filtr a równie dobrze padnięta pompy czy wtryski lub nawet brud w układzie. Dodał że według niego to jakaś pierdoła lub padnięty zawór na pompie. Stwierdził żeby jeździć bo ciężko cokolwiek z tym zrobić. Ale weź i jeździj kiedy to jest takie wkurzające... Momentami to mam dość tego samochodu.
Też tak myślę. Tylko gdyby mi padała pompa to czy foka nie powinna już stanąć? Kupiłem ją już z takim problemem zrobiłem niemal 60 tys. km i tak jak było tak i jest.
Aha jeszcze jedno: jak go rano odpalę, to na początku jest ok, a jak dodam gazu i odejmę to zaczynają delikatnie obroty falować... Zapomniałem też dodać że poranne odpalanie też nie jest takie jak być powinno. Ale z tym chyba sobie poradzę, bo po wymianie świec na oryginały (mimo że tamte były ok) już jest prawie dobrze. Mam jeszcze akumulator ledwo już żyjący więc myślę że jego wymiana załatwi problem odpalania.