Odp: Demontaż turbiny
Szczerze mówiąc to wciąż nie rozumiem, po pierwsze jeśli coś miało wpaść od strony filtra tzn dolotowej to dlaczego dopiero po 600km przecież ta rurka ma tylko50-60cm i jest czysta nie zaolejona itp i nie jest na tyle pozaginana aby coś tam się "ukryło" a jeśli wpadło to dlaczego (patrząc) na wirniku są małe rysy i pęknięcia a po stronie wylotowej pęknięty wałek i kompletna miazga a co jeśli któreś z chińskich łożysk padło, przy zakładaniu mechanik pokazał duuuże luzy na wirniku tzn lekko popychając palcem można było spowodować że łopatki dotknęły obudowy, firma która naprawiła turbinę mówiła że takie luzy to norma że po wypełnieniu olejem to znika. Przepraszam ale jestem poirytowany, to nie są małe pieniądze 800zł za to że ktoś włoży parę części z jakiegoś service kitu i podobno wyważy, jest tu ogromne miejsce do przekrętów dlatego myślę że informacje o tym co może wcisnąć "allegrogaraż turbina majster" jest ważne dla nas wszystkich.
|