Cytat:
|
Nie chcę się sprzeczać, bo już taką rozmowę miałem z niejakim Ahmedem Shejkiem:-) Uwierz mi, ma to znaczenie:-] - wiem, bo zajmuje się tym na codzień. Tylko w aucie mocno wytłuczonym, to już wszystko jedno.
Co do różnicy w amortyzatorach...to są KOLOSALNE! Oczywiście, wszystko zależy jak trafisz. Jak w Fiacie kupiłem raz KYB i zrobił mi się wóz drabiniasty, wyższy o parę centymetrów. Czułem łączenia drogi...
To co napisałeś odnośnie montażu, to jak najbardziej na 100%.
Powiedz mi jeszcze, tę tylnią tuleję, to jak wciskasz, bo ona przecież musi być kątowo zorientowana - mam rację? Potem już się nie obróci, tylko jak coś to będzie wstępnie napięta.
|
Duza tuleja musi byc wcisnieta tak jak stara, bo inaczej bedzie za mocno napieta. Tam jest metalowa tulejka ktora nie chce prosto zejsc - peka guma i aluminiowa wstawka przy zdejmowaniu, a tuleja zostaje - my cielismy mala tarcza. Potem trzeba uwazac, bo mozna sciagnac tuleje aluminiowa zamiast nabic gume, ale ogolnie to zdjecie wahaczy w Ficusie to pikus.
A co do reszty to jedni twierdza, ze KYB jest twarda, inni, ze dopiero po zmianie z Monroa na KYB poczuli komfort. Ja mialem Sachsa i wg mnie byl twardszy od Bilsteina ktory wielu twierdzi jest twardy (B4).
Zycie jest dla mnie za krotkie, zeby wchodzic w te dyskusje. Na osi mam dwa takie same i tyle.