Samoistne pęknięcie tylnej szyby
Spotkała mnie dziś niemiła przygoda. Po przyjeździe do pracy grzecznie zaparkowałem samochód. Po dwóch godzinach powróciłem do auta i jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłem kompletnie rozkruszoną tylną szybę auta. Obejrzałem dokładnie zapis z monitoringu z kamery pod którą stałem. I nic. Rozpękłą się bez niczyjej pomocy! Faktem, że zaparkowałem w całkowitym cieniu, a po powrocie - miejsce parkingowe było już całe w słońcu. Ale co to teraz za słońce...
Najpierw myślałem, że powinienem zgłosić naprawę gwarancyjną, ale pracownicy Forda wybili mi to z głowy - gwarancja na szyby działa tylko do 1500 km.
Koniec końców skończyło się na zgłoszeniu z ubezpieczenia Auto Szyby. I tu kolejny problem. Ubezpieczenie likwidowane jest w firmie Nordglass. Zapytałem nieśmiało czy szyba będzie oryginalna - odpowiedź nie. Pytałem też o Assistance. Odpowiedź - no moze niekoniecznie, bo to tylna szyba i można jeździć! Po podjechaniu do Nordglassa okazało sie jednak, że takich przyciemnianych fabrycznie nie produkują zamienników i że jednak muszą kupić w ASO. Co oczywiście wydłuży czas naprawy... Ciekawe ile to kosztuje...
Czy ktoś miał już taki przypadek "samopęknięcia szyby".
Niepokoi mnie nieco, że Ford Polska nic o tym zdarzeniu nie będzie wiedział. A co jeśli sytuacja sie powtórzy? Pytałem o ew. możliwość zgłoszenie - mogą pomierzyć "napięcia" i jak po dwóch tygodniach "centrala klepnie", to może naprawią.
Pzdr
|