Cytat:
Moja znajoma zarządza flotą kilkuset samochodów dużej firmie(nazwy nie podam). Oni trzymają auta przez 3-5lat aż osiągną przebiegi ok. 220-250tys km. Następnie auta sprzedają bo ich doświadczenie wskazuje, że po tym przebiegu zaczynają się kosztowne naprawy. Kupuje je od nich jakiś handlarz z Mazur, zapewne cofa licznik na 150tys km i sprzedaje jako igły Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
aha, wszystkie auta są serwisowane w ASO zgodnie z planem serwisowym(co w Oplu daje przeglądy co 50tys km!!!). Auta są w różnym stanie - zależy od kierowcy. Przeważnie Ci z wyższego szczebla(jeżdżą głównie Passatami i Insigniami/Vectrami) mniej katują auta, najgorsi są przedstawiciele handlowi w Yarisach/Corsach - oni podobno potrafią wykończyć auta bardzo szybko - za co są nagradzani odebraniem premii.
|
Jazda fe flocie to na pewno powod dla ktorego auta szybciej siadaja. Auta z wypozyczalni ktore bierzemy maja po 5-10 tys mil (max 16 tys km) i przy chyba 16 tys mil je sprzedaja.
Osobiscie widzialem turbo z sadza w 1.6 tdci z przebiegiem 8 tys mil i walnieta dwumasowke i focusie 1.8 z przebiegiem 9k mil.
Nikt tego nie oszczedza, a potem ludzie kupuja to jak cieple buleczki, bo maly przebieg.
Zgadzam sie, ze u nas najwiecej dobitych aut to male i wysilone silnikczki ktorych wyposazenie wskazyle czesto na flotowe pochodzenie.
No i leasing to 3-5 lat i tak jest teraz projektowane auto. Kilka razy o tym pisalem, ze auta zaczynaja sie po tym czasie sypac i to kosztownie...