Odp: Migająca sprężynka - po raz kolejny.
To znowu ja, próbowałam odpalić znowu mój samochód i w końcu się udało, na początku silnik byl dość głośny, kilkakrotnie wcisnęłam mocniej gaz, za samochodem jak zwykle kłęby dymu-tym razem jasno niebieskiego, postanowiłam się przejechać, przy włączaniu dwójki i trójki mialam wrażenie jakby samochód "przysiadał" ale na czwórce działal już bez zarzutów, nie było smugi dymu, kotrolka nadal się pali, ale nie wiem czy ryzykować i wyruszyć nim w trasę- jutro planowalam jechać do szkoly- 30 km...mial ktoś podobny problem? czy jeżdzac z ewentualnie uszkodzonymi wtryskami nie rozwalę jakiejś pompy czy cos... Dodam jeszcze, że jakiś miesiac temu zdarzylo mi się jechac na pustym baku-zapomnialam zatankować.
|