View Single Post
Stary 04-04-2011, 07:49   #35
bkapust
ford::beginner
 
Zarejestrowany: 24-11-2007
Skąd: Warszawa
Model: Mustang S550 GT Premium
Silnik: 5.0 V8 COYOTE
Rocznik: 2015
Postów: 33
Domyślnie Odp: Wrażenia z jazdy Focusem MkIII, 1.6 EcoBoost 150KM ASS

Witam!
W ten weekend zrobiłem swoim FFIII pierwsze (prawie) 1000 km przebiegu i postanowiłem podzielić się wrażeniami.
Wycieczka to 70% trasa – 30% miasto (Warszawa). Przez 60% jechałem z żona, a przez kolejne 40% towarzyszyły nam dwie dorosłe osoby.
Wygląd zewnętrzny – to chyba wszystkich najmniej interesuje bo przecież każdy może sobie nowego Focusa obejrzeć – ale co mi tam. Jest okazja, więc wyżyje się pisarsko. Ogólnie nowy Focus w kolorze CandyRed prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Jest trochę pękaty i bardziej przypomina usportowione kombi niż hatch’a z sportowymi ambicjami, ale… nie jest źle. Doskonale prezentuje się przód auta, a tyłu można po prostu nie oglądać (bagażnik może ładować/rozładowywać żona ). Auto zwraca na siebie uwagę na ulicach – ludzie na światłach gapią się i machają, na stacjach benzynowych zawsze się znajdzie 2-3 entuzjastów Fordów zainteresowanych oglądaniem i posłuchaniem silnika  Ja generalnie jestem zadowolony 

Wnętrze – kosmiczne. Kierownica, kokpit jak już zapewne wielu z was widziało to po prostu statek kosmiczny z filmów SF. Liczba przycisków i przełączników onieśmieliłaby nawet studenta elektroniki. Co ważne – mimo to jest wygodnie, funkcjonalnie, przyjemnie. Ewidentnie Ford daje znak, że jest to auto dla kierowcy. Materiały są dobrej jakości, nic nie skrzypi, wszystko jest przyjemne w dotyku. Wnętrze bogate jest w kolory – mamy jasno szary, ciemno szary, kremowo szary, stalowo szary, szary metalizowany etc. Jeśli dziwnym trafem ktoś jest entuzjastą szarości to nowy Focus to strzał w dziesiątkę. Jest tyle odcieni szarości, że każdego dnia można rozkoszować się inną szarością  A tak serio – wstyd i hańba, że wersja Titanium nie pozwala inaczej skonfigurować wnętrza (tzn. można sobie dokupić w opcji częściowo skórzana tapicerkę, która jest oczywiście szara lub pełną skórę Indywidual, ale… sami wiecie). Nie rozumiem czemu nie można dokupić czegoś co da odrobinę radości z prowadzenia małemu chłopczykowi, który przecież ukrywa się w głębi każdego faceta prowadzącego samochód. Byłbym wniebowzięty gdybym mógł do czerwonego nadwozia zamówić chociaż czerwone akcenty do wnętrza auta… Chociaż jakieś czerwone przeszycia czy coś  Innych większych uwag nie mam. Schowki są praktyczne, są uchwyty na napoje, schowek na okulary – może nie jest to absolutne mistrzostwo świata jeśli chodzi o wnętrza, ale jest dobrze. Naprawdę dobrze.

Odpalamy i … Zalewa nas strumień informacji wprost wypluwanych przez trzy wyświetlacze (komputer pokładowy, radio, klima). Silnik budzi się cicho i praktycznie nie daje o sobie znać – czai się gdzieś w ukryciu czekając na moment, w którym wezwiecie go głębszym naciśnięciem pedału gazu. Póki co pierwsze skrzypce gra 9 głośnikowe audio Sony czerpiące mocne rockowe brzmienie z usb wpiętego w schowku. Ustawiam sobie fotel i kierownice (regulacja manualna, ale w doskonałym zakresie – taki misiu jak ja, mając 190cm i 120kg usadowił się bez problemu. O nic nie zaczepiałem, w nic nie tłukłem – w Focusie siedziało się wygodniej i bardziej „sportowo” niż w MondeoIII, które miałem poprzednio). Ruszyłem autem i jest dobrze. Silnik jest niczym nastoletnia gimnastyczka – równie elastyczny i podobnie reaguje na dotyk  Do normalnej pracy wystarczy przedział 1500-3000 obrotów – silnik jest cichy, ale podaje tyle momentu na koła, że statystyczny zjadacz chleba będzie zadowolony. Prawdziwa zabawa jednak zaczyna się powyżej 3000… (niestety z uwagi na mały przebieg i robione trasy nie zdecydowałem się jeszcze na „prawdziwą zabawę”, póki co jeżdżę w trybie kapelusznik ). Skrzynia chodzi precyzyjnie, ale nie jest „miękka” – zmiana biegów przypomina raczej składanie nowych klocków niż wbijanie noża w podgrzaną kostkę masła. Auto prowadzi się dobrze, połyka zakręty jak grubas pączki po 3 dniowej głodówce. Jazda to przyjemność i chyba nie ma sensu rozpisywać się o tym…

Kilka uwag/wad/problemów:
- spalił mi 6.8 na 100, wynik b. dobry moim zdaniem 
- schowek nad lewym kolanem kierowcy jest niedorobiony – przynajmniej w moim egzemplarzu jest trochę jak teściowa, trzeba go trzasnąć i przycisnąć zanim się zamknie
- widoczność z auta podczas jazdy jest doskonała, świetne lusterka – ale parkingowy balecik utrudnia problem z wyczuciem gdzie się samochód zaczyna, a gdzie kończy
-„sreberka” na kierownicy ładne, ale mają jedną poważną wadę. Na ramionach kierownicy zachodzą one na górną poziomą powierzchnie – dzięki czemu doskonale sprawdzają się jako lusterka odbijające słońce w oczy kierowcy
- podobny problem jest z małymi srebrnymi ramkami wskazówek zegarów –w nocnej jeździe miejskiej, gdy szybko mijamy latarnie ich światło odbija się od tych ramek i mamy efekt „stroboskopowy” co trochę dekoncentruje
- automatyczne światła mijania to fajny patent, ale irytujące jest jedno – odpalam samochód (włącznik świateł na „0”) i zapalają się światła mijania… jedziemy, jedziemy i zachodzi potrzeba włączenia długich/przednich halogenów/tylniego przeciwmgielnego i zonk. Nie da się. Musimy włącznik świateł przekręcić na pozycję „światła mijania” i dopiero wówczas można odpalić resztę dyskoteki
- czy tylko ja mam takie głupie wrażenie, czy wlew paliwa nie jest w żaden sposób zabezpieczony i jak ja sobie tu radośnie coś piszę, na parking może przyjść każdy wafel, przycisnąć sobie klapkę i dostać się do – obecnie jakże drogocennego – paliwa?
Chyba tyle 

Pozdrawiam
BK
__________________
Sierra'91->Fiesta'94->Mondeo'04->Focus'11->Mustang'15
bkapust jest offline   Odpowiedź z Cytatem