Odp: Tygodnik motoryzacyjny - kompetencje testerów.
Panowie czego sie spodziewacie po takim "motoryzacyjnym" McDonaldzie jakim sa tygodniki motoryzacyjne w Polsce? Przeciez to zbieranina materialow z internetu, prasowek od producentow, przedrukow z innych krajow itp. itd.
Prawdziwego profesjonalnego dziennikarstwa motoryzacyjnego z pasja nie ma tam za grosz.
Troche lepiej jest z miesiecznikami (TG, v12, Cars), ale tez im czesto "warsztat" siada. Np. TG do furii doprowadza mnie podawanie cen w funtach lub ofert aut uzywanych z UK (przy okazji jakis tekstow/porownan). Rozumiem, ze robia przedruki, ale mozna poswiecic 15 minut ekstra zeby tekst nie tylko byl przetlumaczony, ale i dostosowany do krajowych realiow.
__________________
Sierra'91->Fiesta'94->Mondeo'04->Focus'11->Mustang'15
|