Pisk gdzieś spod maski
Witam! Od razu przepraszam , za mało precyzyjną lokalizację objawu ale naprawdę nie mam zielonego pojęcia. Autko kupiłem w październiku ubiegłego roku jako 2 letnie używane ale na gwarancji jeszcze ( 1,4 Duratec). Mniej więcej od grudnia zauważyłem dziwny pisk. Konkrety: Najsilnieszy i najczęstszy pisk jest , gdy auto jest dobrze rozgrzane , czyli jadę w jakąś dłuższą trasę. Gdy ruszam , najpierw dodaje gazu tak do około 2,500 obrotów i potem puszczam sprzęgło , czyli chyba standardowo choć powiem szczerze , że mogę popełniać jakiś błąd bo od zrobnienia prawa jazdy w 2009 roku jeździłem praktycznie tylko dieslami a tam wiadomo trzeba trochę dłużej przytrzymać sprzęgło. Wtedy słyszę jakoś chyba z lewej strony pisk , podobny do ruszania z pskiem opon. Ten pisk mogę jeszcze wywołać będąc na dowolnym biegu , gdy wcisnę sprzęgło i nie puszczając go do końca dodam gazu i następnie puszczę sprzęgło. Byłem z tym w salonie ale oni powiedzieli ,że jakieś chyba okładziny się ścierają i na tym koniec. Zamierzam umówić się w jakimś prywatnym warsztacie na diagnozę i wtedy pojadę jeszcze raz do salonu. Według mnie co by nie było , w żadnym aucie nie spotkałem się z takim piskiem. Nie wiem , czy np. nie dzieje się coś poważnego ze sprzęgłem. Dodatkowo ten pisk jest wkurzający. Od niedawna co prawda zacząłem ruszać "tak na pograniczu zgaśnięcia" i nie ma tego pisku.
Ale jak będzie trzeba czasem ruszyć bardziej ostro czy np. będę miał mało czasu na ruszenie i będę musiał ruszyć dodając gazu tak do w/w 2,500 obrotów?Jest to dosyć ryzykowne bo auto może zgasnąć dosyć często.
Pozdrawiam!
|