To może podsuniemy naszemu Kochanemu Rządowi jakieś nowe pomysły na podatek ekologiczny? Ja proponuję:
- zamiast myta od przyczepki - podatek od haka; haków holowniczych jest więcej zamontowanycj niż przyczepek - będzie większy dochód,
- podatek od klimy w samochodzie - jej używanie znacznie zwiększa zużycie paliwa co zanieczyszcza atmosferę,
- podatek od koloru samochodu - czarne lakiery pochłaniaja więcej energii słonecznej, co powoduje wiekszy efekt cieplarniany w środku i konieczność mocniejszego uzywania klimy,
- podatek od szerokości opon - im szersze opony, tym większe zużycie paliwa,
- podatek od aut 4x4 - ich zwiększone opory toczenia powodują większe zużycie paliwa,
- podatek od dwóch rur wydechowych - dwie rury sugerują nieekonomiczny, usportowy silnik,
- podatek od felg alu - nie wiadomo dlaczego, ale jest ich dużo, więc będzie spory przychód...
Jakieś inne propozycje?