Odp: Brak wspomagania
Wczoraj wiozłem auto do mechanika, tak z 10-15 km.
Zdziwiłem się jak po ok 500m wspomaganie znów zaczęło chodzić jak przed "awarią".
Jednak nie cieszyłem się długo ponieważ włączyła mi się kontrolka ładowania!
Wyłączyłem wszystkie zbędne odbiorniki i jakoś udało mi się dojechać.
Jednak w połowie drogi zaczęło coś śmierdzieć z pod maski.
Więc dużo wskazuje na to że padł napinacz lub coś się zatarło.
Pewne jest, że pasek do wymiany bo się "lekko" przetarł i dla tego śmierdziało.
Aku rozładowany na maxa to też mnie nie zadowala bo nie wiadomo jak zareaguje.
Dziś mechanior ma się odezwać.
|