Odp: Nagła chwilowa utrata mocy 2.0TDCi
No to po części się wyjaśniło. Byłem na przeglądzie. Mechanik podłączył pod IDSa i co się okazało? Otóż w ASO w Wałbrzychu zalali zbiorniczek z płynem do DPFa. Błąd poziomu płynu skasowali ale procedury uzupełniania w komputerze nie przeprowadzili. To wyczaił mechanik po podłączeniu pod kompa. Naprawił i myślałem, że wszystko hula i buczy.
Do czasu aż padł alternator. Zjarał się, poszedł z dymem że hoho.
Samochodu potrzebowałem na gwałt więc w pół dnia zregenerowałem u jakiegoś mechanika-elektryka. Na razie hula. No ale zobaczymy.
Wygląda na to, że Glenroy miał rację. Był to początek końca alternatora.
|