Witam!
Od tygodnia mam problem z moim mondeuszem. Najpierw zaczęło się od strzałów w kolektorze (oczywiście na LPG). Pojechałem do gazownika - stwierdził że z instalacją wsio OK - dawka gazu odpowiednia. Świece wymieniane ok marca zeszłego roku (Motorcraft Platinum) przejechane ok 10 tys. km, przewody mają max 3 lata (też oryginały). Przy oględzinach gazownik zauważył że coś "syczy" przy kolektorze - okazuje się że to jeden z zaworów podciśnienia.
I tu główne pytanie dla tego wątku: czy to może mieć związek z tymi strzałami na gazie? W sumie kojarzę że to syczenie występowało już wcześniej jednak nie zwracałem na nie szczególnej uwagi bo samochód jeździł normalnie (oprócz tego co napiszę poniżej). Teraz sobie myślę że może coś w nim padło do końca czy jak... Dodam że jest dość głośne nawet.
Kilka dodatkowych faktów:
- Niedługo po wizycie u gazownika zaczął szarpać na benzynie (jakby się dławił).
- Od jakiegoś dłuższego czasu był problem na zimnym silniku (tylko z rana) - podczas pierwszego hamowania spadały obroty, potrafił zgasnąć, trzeba było ze 3 razy kręcić żeby zapalił.
- Kiedy wskazówka temperatury zaczynała wchodzić na białe pole tracił moc jakby nie palił na wszystkie gary - troszkę więcej gazu i nagle jakby jakiegoś turbo dostawał
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Na ciepłym silniku bez zastrzeżeń.
- W związku z powyższymi objawami wymieniona została cewka zapłonowa (Bosh). Bez zmian.
- Sprawdzałem kody błędów (te z pamięci komputera):
186 Szerokość impulsu wtryskiwacza - zbyt długi
172 Sonda lambda "1" - uboga mieszanka
- Przed chwilą sprawdzałem przewody WN - brak przebić.