Odp: Zawieszenie tył - wycena... ZAŁAMANY
konradwan
Sytuacja wyglądała tak.
Pojechałem po autko i zanim kupiłem i pojechałem na przegląd przed zakupowy do ASO w Katowicach.
Tam sprawdzali mi auto przez prawie 3h i oznajmili:
- do wymiany plyn hamulcowy,
- przewody wysokiego napięcia
- rozwulkanizowane tuleje wahaczy krótkich poprzecznych tylnego zawieszenia.
Koleś w ASO powiedział mi, że auto jest warte zakupu i przebieg jak na stan samochodu jest realny. Dodał ze wymiana tuleji to jakies 500-600zł. A wiec kupilem.
Przyjechalem na chate i umowilem sie z zaprzyjaznionym serwisem na wymiany. Zrobili wszystko, zostalo tylko zawieszenie. Wzieli samochod jeszcze raz na podnosnik i dzisiaj sie do mnie odezwali ze do wymiany jest to co opisalem w pierwszym poscie na gorze...
Takze, nie wiem czy ten kolo z ASO sie pomylil, albo tak rzucil tylko kwote, albo po prostu, jak wymieniaja tuleje, to i wahacze leca razem. Znajomy warsztat, takze bubla mi nie robia na 100%. Daja zamienniki dobrej jakości, macie opisane na gorze w poscie.
Co do przebiegu, to mam udokumentowany w ksiazce serwisowej. Do 36 tysiecy byl serwsiowany w ASO, ostatni wpis w 2009 roku, czyli po 2 latach. Skonczyla sie gwarancja i koles robil u mechanika poza ASO. Mam wpisy od tego mechanika w ksiazce. Od 2007 do 2009 roku poprzedni wlasciciel zrobił 36 tysiecy. Jak kupilem bylo 96 tysiecy, czyli wyszło ze zrobił 60 tysięcy od 2009 do 2011. Realne?
|