No, niestety masz rację. Tym bardziej potwierdza to jednak regułę, że u nas WSZYSTKO trzeba sprawdzać
Moim zdaniem lepiej sprawdzić miernikiem w paru miejscach niż później odkryć że nasz samochód to były kiedyś 2 różne pojazdy, a później płakać i ciągać się po sądach, bo po co sprawdzać miernikiem, przecież 10 letnie auto to "już prawie na złom się nadaje". TO TAKIE POLSKIE
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Powiem bardziej "niewiarygodny" przykład - mój ex essi, który ma 18 na karku, też nie miał nigdzie zmian w grubości lakieru, poza nadkolami, które były robione. Miernikiem co prawda przy kupnie nie sprawdzałem, i też bym się w to nie bawił przy wozie za 1,5 tyś.
My, kupujemy w większości takie średnio 10 letnie auta, więc nie widzę nic dziwnego w tym żeby właśnie je sprawdzać. Znam przypadki takich samochodów z oryginalnym przebiegiem 250 - 300 tyś km, na których nie znajdziesz ani grama nieoryginalnego lakieru, ani specjalnie rdzy, ani szpachli, ani niczego innego
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.