Cytat:
|
...dodam swoje (kiepskie) doświadczenia z hamulcami (tarczami?) w Mondeo MK4 2,2 Kombi:
- myślę, po tym jak wyglądają obecnie tarcze, że mój styl jazdy byłby przez niektórych zaklasyfikowany jako "wymagający dla samochodu" czyli częste i czasami długie hamowania z większych prędkości,
...
- od ok. 40-42tys. oczywiście jest bicie, zwłaszcza przy hamowaniu z >150 na lewym pasie – początek hamowania OK., ale już poniżej 100 zaczyna się buczenie i bicie na kierownicy,
- wizyta w serwisie przy ok. 50 tys. – diagnoza: przegrzane tarcze z przodu i zużyte (!) z tyłu, choć klocki jeszcze mają 3mm (a zostały założone równocześnie klocki i nowe tarcze!),
...
- moja subiektywna opinia: standardowe hamulce Mondeo MK4 są dla wożących się dostojnie, bezstresowych kierowców, którzy szczycą się „Panie, ja to tylko silnikiem hamuję a hamulców to tak mało używam, że w zimie to cały czas mam czerwone tarcze…”, tylko, ze przy większych prędkościach nie ma czasami za bardzo czasu na machanie biegami i hamowanie silnikiem i trzeba niestety deptać w podłogę...
- tylko, że fabryczne hamulce takiego Mondka nie tylko nie wystarczają do „dynamicznej jazdy/hamowania”, ale chyba mają jakieś wady gdyż zbyt szybko padają (przegrzewają się, wyginają, ścierają w nich tarcze),
- dzięki wspólnym doświadczeniom na tym forum może zobaczymy wreszcie jakie zestawy alternatywne dobrze sprawdzają się w MK4, zwłaszcza tych najmocniejszych i najcięższych odmianach…
|
ECC, niestety muszę przychylić się do Twojej opinii - "coś" jest nie tak z hamulcami w MK4. Do spokojnej jazdy są jak najbardziej OK, ale gdy zaczyna się w pełni wykorzystywać możliwości zawieszenia naszych autek, pierwszym co wymięka są hamulce...
Mam przejechane niecałe 110km, miałem juz kilka kompletów tarcz i jeszcze więcej klocków. Aktualnie na przodzie mam gładkie ATE, na tyle fordowskie oryginały i na obu osiach klocki EBC Red Stuff. Przejechałem na tym zestawie ca. 10kkm, jego skuteczność jest dobra, nawet bardzo dobra ale od dłuższego czasu przy ostrzejszym hamowaniu odczuwam bicie na kierownicy i słyszę huczenie (na poprzednich kompletach było to samo). Na powierzchni przednich tarcz widać efekty przegrzania, są lekko fioletowe, mają mikropęknięcia. Oprócz tego wewnętrzne powierznie przednich tarcz są mocno wyżłobione/wyrowkowane. Przypuszczam, że przyczyną tego drugiego jest brak osłon tarcz. Nawet po lifcie nie zostały wprowadzone, dziwi mnie to bo są powszechnie stosowane, nawet w dużo tańszych samochodach. Znajomy w świeżo kupionym Mondziaku właśnie zgłosił ten sam problem w ASO i zażądał wymiany tarcz... jak widać nie jest to problem wyłacznie mojego egzemplarza.
Na tą chwilę nie znam żadnego skutecznego rozwiązania dla zwolenników "wymagającego" stylu.
Jeździłem mondziakiem
wojtbf1 i
PAFFCIa, moim zdaniem niestety nigdzie nie jest idealnie...
Jest zestaw (zaproponowany swgo czasu przez
Rallygana), który by nas pewnie zadowolił : XYZ BKF-FO-04A1 (
http://www.xyz-auto.co.uk/products/F...07%252dUP.html) ale cena powala i odpadają felgi 16" w zimie (min. 17").