View Single Post
Stary 20-05-2011, 19:18   #1
zimnyy90
ford::average
 
Imię: Karol
Zarejestrowany: 20-05-2011
Skąd: Sosnowiec
Model: Focus mk1 hatchback
Silnik: 1.8 tddi
Rocznik: 2000
Postów: 50
Domyślnie 1.8 td grzeje się - wskazówka tego nie pokazuje

Witam! Mam dosyć poważny problem z "moim" escortem. Stał on około 3 lat nieużywany w garażu wujka(miał być jako 3-ci samochód, ale wujkowi brakło czasu aby go skończyć). Od września przechodził stopniową kurację odmładzającą, która miała na celu przywrócenie go do życia. Wymienione zostało wiele elementów, również z ukł. chłodzenia(chłodnica, pompa wody, ostatnio termostat i czujnik temperatury). Moje problemy z nim zaczęły się podczas podróży do Warszawy. Załadowany po dach, jadąc sobie uśmiechnięty zauważyłem, że nagle wskazówka niebezpiecznie zmierza ku czerwonemu polu. No to postój! W zbiorniczku wrzało, dolaliśmy wody, odczekaliśmy i dalej w drogę. Po kilku minutach znów temperatura zaczęła niebezpiecznie rosnąć - kilka przymusowych postojów, kontrola poziomu wody i kulanie się 70km/h na 5-tym biegu. O dziwo powrót z WaWy (nocą) nie był tak dramatyczny i jadąc ok 120-140km/h wskazówka trzymała normę, jedynie przy np. starcie ze świateł połączonym z przyspieszeniem do prędkości autostradowych skutkował ruchem wskazówki w prawo.

Po powrocie do domu pojechaliśmy po termostat i zapobiegawczo czujnik temperatury. Wydawało się, że wszystko ok, a tu psikus! W prawdzie teraz niby w mieście trzyma temperaturę, ale gdy go troszkę pogonię w trasie, temperatura rośnie Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Poza tym wczoraj trochę mu depnąłem w mieście, patrzę na wskazówkę - niby ok, otwieram maskę, odkręcam korek - a tu niemiła niespodzianka, w zbiorniczku wrze... . Chłodnica była LETNIA, nie gorąca. Z racji tego, że mam niewielki wyciek oleju przy skrzyni, to w garażu pod silnik mam podłożoną płytę na którą kapie sobie olej w nocy. Wczoraj z przerażeniem zobaczyłem, że znalazł się tam nie tylko olej, a również jakaś przezroczysta substancja! Nie zastanawiając się długo, umaczałem w tym przezroczystym czymś palec i sprawdziłem smak - słodki.

-Dodać muszę, że do silnika wlewany był preparat, który niby miał silnik uszczelnić. Miał on taką przezroczysto - żółtawą barwę.

-w układzie chłodniczym odkąd zacząłem jeździć essim była zwykła woda (od kwietnia gdzieś, w prawdzie w trasie do WaWy została wlana "bańka" 5l Petrygo). Jest ciepło, auto garażowane, więc nie wymienialiśmy tego z ojcem póki co.

MOJE PYTANIA
dotyczą tego, czy:
-poszła uszczelka pod głowicą(z racji że ta "maź" to mógł być płyn chłodniczy z wodą), uszczelka była wymieniana podczas przywracania auta do życia,
-co jest do cholery nie tak z ukł. chłodzenia? Czy mógł się przytkać w którymś miejscu?
zimnyy90 jest offline   Odpowiedź z Cytatem