Dym spod maski
Witam wszystkich i proszę o pomoc i doradztwo.
Dziś stając we wczesnowieczornych warszawskich korkach, usłyszałem jak zwykle włączający się wentylator, ot normalne korki plus temperatura. Jednakże nieco później spod maski z okolic prawej stron patrząc z wnętrza zaczął lecieć dym. Zatrzymałem się czym prędzej, wyłączając silnik zostawiając tylko stacyjkę by wentylator mógł pracować. I znów na wyłączonym silnik zaczął lecieć dym, temperatura cały czas w normalnej pozycji. Jeszcze parę razy pojawił się dym, auto stało się jakieś słabe. Później wróciło do normy.
I tu pytanie do Was co to może być?
Od czego zacząć, na co się nastawić?
__________________
Życie jest jak tramwaj, trzeba tylko wiedzieć, kiedy wysiąść.
|